Elo!
Dzisiaj post będzie o blogu Kolorowa Awataria. Niestety ale już niefunkcjonuje. Mam na myśli właścicielkę tego "przecudnego" bloga. Jeśli czytaliście tego bloga i go śledziliście pewnie wiecie, że Wiktoria odeszła z powodu hejtów.
Hejty hejtami, zostawmy to na później.
Właścicielka oskarżyła byłego administratora o prowadzenie bloga na którym "hejtował" (blog został usunięty). Prawie wszyscy byli po jej stronie, ale czy warto było? Mała dziewczynka (dokładnie nie wiem ale tak ma ok. 10-12 lat) to wszyscy są po jej stronie. Znalazło się kilka osób przeciw niej min. ja. Czemu?
Jak pisałam sama grzeczna to ona nie jest. Na jednym z blogów zaczęła pisać o profilówce jednej z adminek jaka jest ochydna itd. Na nk można było z jej strony również zobaczyć podobne rzeczy. Rozumiem nie spodobało się, ale żeby tak to napisać?!
To że ktoś potrafi coś lepiej ( w jej przypadku profilówki) nie znaczy że słabszym możecie wytykać (mi możecie moją ortografię i interpunkcję może coś się nauczę).
Do tego jak można bezpodstawnie kogoś oskarżać. Na taką osobę może spłynąć fala hejtu. Nie mówiąc już o obrażaniu. Ponoć miała dowody. To że tekst był podobny nie znaczy że to jest jego. Równie dobrze każdy mógł to zrobić.
Mogła przynajmniej nie pisać takiego posta gdzie ponownie wytyka Kiś Ogórki jaki z niego świetny grafik choć na jej profilówkach jest tyle nawalonych rzeczy, że patrzeć nie można. Lepiej nie mieć nic niż żeby było tego za dużo.
Według mnie Wiktoria jest dosyć dobrą blogerkom, ale to co robi...
Kogo chcecie następnego?
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz